Tydzień Świadomości Niepłodności
Z życia wzięte
Słowo „niepłodność” przewija się przez mój blog. Na początku nieśmiało, obecnie coraz częściej. Dopiero po zaakceptowaniu sytuacji, po zrozumieniu, że niepłodność jest częścią mojego życia, mogę coraz swobodniej o tym pisać.. i mówić.
Właśnie dzisiaj rozpoczął się Tydzień Świadomości Niepłodności. Wydarzenie to jest inicjatywą Fertility Europe – organizacji zajmującej się problematyką płodności i niepłodności. Ma na celu zwrócenie uwagi na narastający problem, jakim jest niepłodność w społeczeństwie europejskim. Więcej o samej inicjatywie przedstawię Wam w kolejnym poście. W tym chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami…
Niepłodność
Już na początku działalności bloga napisałam tekst „Starania o dziecko – trudny temat?”, który podkreślał, że niepłodność nadal jest tematem tabu. Zaczęłam pisać swój pamiętnik jako formę terapii, a dzięki niemu bardzo zagłębiłam się w tym powszechnym problemie. Ostatnio we wpisie „Niepłodność” na podstawie swoich doświadczeń podzieliłam się tym jak często wygląda codzienność w niepłodności. Nierzadko towarzyszy jej wstyd, niechęć do siebie, do świata i do mówienia o tym, co nas spotyka. Jeśli ktoś bardzo szuka, to znajdzie informacje na temat niepłodności, w końcu w Internecie można znaleźć wszystko. Ale ciągle w społeczeństwie jest jakaś bariera, żeby o tym głośno mówić. W pewnym sensie rozumiem to, bo sama przecież należę do społeczeństwa ludzi niepłodnych. Patrząc na moich bliskich czy też znajomych jednak większość z nich nie miała problemu z poczęciem dziecka. Mamy w otoczeniu dzieci planowane, wyczekiwane, ale też te, które były dla rodziców niespodzianką, jak to się potocznie mówi – po prostu wpadką. Skoro według statystyk 1 na 5 par nie może począć dziecka, mam też w swoim kręgu osoby z problemami, ale wbrew pozorom w najbliższym otoczeniu nie jest ich aż tak dużo – w porównaniu z tymi, którzy rodzicami zostają ot tak. I może właśnie dlatego osobom płodnym trudno jest zrozumieć jak to jest nie móc zajść w ciążę. Może stąd te dobre rady, które ich zdaniem naprawdę są dobre, a nas – ludzi niepłodnych doprowadzają do szału. Płodni i niepłodni, to nagle jak dwa różne światy. Jednym ciężko zrozumieć jest tych drugich, trudno wytłumaczyć pewne zachowania. A skoro nie możemy się dogadać, nie chcemy współczucia to często przemilczamy różne poruszane tematy, nie odzywamy się publicznie choć w środku myśli i emocje buzują.
Przyczyny niepłodności
Chcę jeszcze raz zwrócić uwagę na to, że niepłodność to problem społeczny. To problem powszechny i bez wątpienia choroba cywilizacyjna. Jej przyczyn jest wiele, niepłodność może dotykać zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Przyczyną niepłodności może być:
- styl życia,
- stres,
- mało aktywności fizycznej,
- zła dieta.
Ale mogą to być również:
- zaburzenia hormonalne,
- zaburzenia owulacji,
- różnego rodzaju choroby (np. tarczycy),
- zespół policystycznych jajników,
- endometrioza,
- zły stan nasienia mężczyzny spowodowany np. trybem życia, urazami jąder, przegrzewaniem ich, stanami zapalnymi.
Niepłodność może też być idiopatyczna, czyli taka której przyczyna w ogóle nie jest znana.
Świadomość Niepłodności
Tydzień Świadomości Niepłodności powinien zwrócić uwagę ludzi na to, iż niepłodność dotyka jedną na pięć par. To znaczy, że ta jedna z pięciu par będzie potrzebowała pomocy medycznej, aby zajść w ciążę. Będzie się leczyć, robić badania, szukać przyczyny, chodzić na wizyty, przyjmować różnego rodzaju leki czy stosować wspomaganie owulacji. Niektóre z niepłodnych par zdecydują się na inseminację, a inne podejdą do procedury in-vitro. Część zdecyduje się na adopcję, ale najczęściej bywa to ostatnim etapem walki. Wszystkie wcześniejsze, nie oszukujmy się, wymagają funduszy i to niestety nie małych. Rozpoczynając od prywatnych wizyt u ginekologa, przez nierefundowane leki, trafiając następnie do prywatnej kliniki niepłodności, decydując się na płatną IUI lub niedofinansowywane in-vitro. Przeżywając w czasie leczenia skrajne emocje, chwile wzmożonej nadziei i wielkiego rozczarowania. Udając, że wszystko jest w porządku, przyklejając uśmiech numer … – wybierz jaki chcesz, w zależności od okazji.
Pomoc dla osób niepłodnych
W większych miastach organizowana jest pomoc dla niepłodnych, jednak uważam że to ciągle za mało. Osób z problemami z płodnością cały czas przybywa, a lokalne programy wsparcia nie są wystarczające. Sama mieszkam w stolicy województwa, a w mieście jest jedna prywatna klinika niepłodności, o niezbyt zadowalających opiniach. Wsparcie psychologiczne można sobie zapewnić – ale samemu – znajdując psychoterapeutę w prywatnym gabinecie. Oczywiście nie chodzi tylko o pieniądze. Chodzi również o pomoc, o to wsparcie psychiczne. Wiele osób nie radzi sobie z problemem niepłodności, zamyka się w sobie, a ich kondycja emocjonalna nie jest w dobrym stanie. Idealnym rozwiązaniem byłaby kompleksowa diagnostyka i terapia niepłodności zapewniająca zarówno leczenie ginekologiczne, endokrynologiczne, jak i wsparcie psychologiczne. A to wszystko jeszcze w jednym miejscu, w jednym ośrodku leczenia niepłodności. I jeśli już nie całkowicie za darmo, to chociaż po części dofinansowywane.
Ach, marzenie. No ale może kiedyś… Może kiedyś osoby mające trudności z poczęciem dziecka przestaną się tego wstydzić, społeczeństwo dowie się jak poważny jest to problem, a państwo zrozumie, że nie wystarczy 500+, żeby ludzie posiadali dzieci.
Wydarzenie, takie jak to dziś przeze mnie wspomniane – Tydzień Świadomości Niepłodności – oraz inne inicjatywy dotyczące płodności i niepłodności są potrzebne. Bardzo potrzebne. I mam nadzieję, że choć raz w przeciągu tego tygodnia o tym wydarzeniu gdzieś jeszcze usłyszę…



3 komentarze
Ja niestety jeszcze nic nie słyszalam. Wciąż za mało informacji,….
Informacje pojawiają się na portalach, stronach poświęconych niepłodności. Jak ktoś obserwuje to do nich dotrze. Szkoda, że nie trafi do wszystkich!! 🙁 Też do tych osób bez problemów z płodnością, aby mogli choć trochę zrozumieć…
jak kogoś to dotyczy, to się dowie, ale największym problemem są osoby, które nie zdają sobie z tego sprawy…