Niepłodność – mity i fakty
Z życia wzięte
Dziś znów słów kilka na temat niepłodności. Należy o niej mówić, uświadamiać, edukować, a może niepłodność kiedyś zniknie z listy tematów tabu… Czytaj dalej
Dziś znów słów kilka na temat niepłodności. Należy o niej mówić, uświadamiać, edukować, a może niepłodność kiedyś zniknie z listy tematów tabu… Czytaj dalej
Słowo „niepłodność” przewija się przez mój blog. Na początku nieśmiało, obecnie coraz częściej. Dopiero po zaakceptowaniu sytuacji, po zrozumieniu, że niepłodność jest częścią mojego życia, mogę coraz swobodniej o tym pisać.. i mówić. Czytaj dalej
Modlitwa pomaga. Wiem, że nie tylko mnie. Kiedy usłyszałam pewne słowa na mszy dokładnie cztery miesiące temu, zapaliła się we mnie na nowo iskierka nadziei. Że to zdanie, które właśnie słyszę, jest prosto do mnie skierowane… Czytaj dalej
Nadal nie lubię tego słowa, choć już je chyba zaakceptowałam. Niepłodność jest częścią mojego życia, więc przestałam traktować ją jak wroga. To fragment mojej historii i czy tego chcę czy nie towarzyszy mi od dłuższego czasu. A czy mając w codziennej wędrówce nieprzyjaciela przy sobie można żyć dobrze? Czytaj dalej
Tym razem mam dla Was temat pt. ciąża. Tym razem to ciąża prawdziwa i realna. Choć nadal ciąża nie moja, to bliskiej mi osoby. Jak to przetrwać i poradzić sobie ze skrajnymi emocjami w tej sytuacji?
Dziś wpis z serii: o objawach. Podobnie jak ostatnio. Ale tym razem o innych objawach. Trochę moich, trochę zebranych z rozmów, wiadomości, forów i ogólnie rzecz biorąc z “internetów”.
Inseminacja (IUI). Wstyd się przyznać, ale przez kilka dobrych lat to słowo wcale nie kojarzyło mi się ze staraniami o dziecko. Kiedyś będąc na imprezie urodzinowej kolegi, przyszedł na nią jego znajomy, którego tam poznaliśmy. Powiedział, że pracuje jako… inseminator krów. Od tamtej pory moje skojarzenia do słowa „inseminacja” biegły w tą właśnie stronę. Ale do czasu.
Dziś mój czternasty dzień cyklu, czyli idealny dzień na owulację idealnego książkowego cyklu, który trwa 28 dni. Czy to jednak jest połowa mojego cyklu, ostatnio w ogóle nieidealnego, to okaże się wraz z przyjściem okresu. Tak… najlepiej żeby już nie przychodził, ale wiecie jak jest.
Oglądałyście polską komedię pt. Lejdis? Pamiętacie co nieco fabułę? Mi się ten film bardzo podobał. Pamiętam jak byłam z moim mężem, a wtedy oczywiście jeszcze nie-mężem w kinie. Miałam 18 lat i nie spodziewałam się, że losy jednej z bohaterek będą trochę przypominać moje…
Dziś trochę refleksji i modlitwy. Jeśli jesteście wierzące jest kilka modlitw w intencji poczęcia dziecka i daru potomstwa z którymi warto się zapoznać.
Najnowsze komentarze