Witaj Nowy Roku – witaj 12 cyklu!
Codzienność
Tydzień temu przywitaliśmy Nowy Rok. Ja przywitałam go wraz z mężem i … długo wyczekiwaną @@@ !
Tydzień temu przywitaliśmy Nowy Rok. Ja przywitałam go wraz z mężem i … długo wyczekiwaną @@@ !
Witajcie moje drogie Czytelniczki! ♥ ♥ ♥ Jeśli zaglądacie tu by zobaczyć co u mnie, to tytuł tego posta powinien Wam powiedzieć wszystko 😉 u mnie… bez zmian! To mój najdłuższy cykl w życiu – bije swój życiowy rekord. Jaki wynik obstawiacie? 😉
Ostatnio mało mnie tu… Niestety zaniedbałam trochę swój pamiętnik, ale to może z tego względu, że w tym momencie nic szczególnego się nie dzieje i nie ma czym się z Wami dzielić. Obecnie tak trochę w stanie zawieszenia mija mi dzień za dniem…
No tak… zapomniana wizyta, ale nie dlatego, że zapomniałam na nią pójść, ale dlatego, że zapomniałam o niej napisać 😉 tak byłam przejęta tym, że już będziemy na bieżąco, że w końcu pominęłam moją pierwszą wizytę u endokrynologa.
Dziewiąty cykl starań, ostatni jednocyfrowy.. Od początku był dziwny. Nie podobał mi się, jeśli cykl w ogóle może się podobać 😉 To był mój drugi cykl z Clo i pierwszy z Duphastonem. Ale zacznijmy tą historię od początku…
Najnowsze komentarze