Mój Superman :)
Codzienność
Ten post będzie poświęcony mojemu mężowi. Chyba w całości 😉 powracam do tematu badań nasienia. Od ostatnich minęło ponad 10 miesięcy. A jedna rzecz nadal nie dawała mi spokoju.
Ten post będzie poświęcony mojemu mężowi. Chyba w całości 😉 powracam do tematu badań nasienia. Od ostatnich minęło ponad 10 miesięcy. A jedna rzecz nadal nie dawała mi spokoju.
Wszystko tak jak się spodziewałam. No może prawie wszystko, bo okresu spodziewałam się w niedzielę, 26 marca, a wredna fr@nca przyszła już w sobotę, 12 dni po owulacji. Standardowo dwa dni przed @ pojawiły się plamienia. One chyba będą towarzyszyć mi już zawsze :/ Przez nie, a może dzięki nim, nie muszę nawet myśleć o teście ciążowym, bo wszystko jest jasne zanim nadejdzie termin miesiączki.
Zanim podjęłam decyzję o laparoskopii, rozważałam czy warto. Czy może poczekać, przystąpić najpierw do inseminacji? Stres przed pobytem w szpitalu, strach przed operacją i narkozą, niepokój odnośnie tego co będzie po. Jednak jak to się mówi „strach ma wielkie oczy”. Nie wiem co teraz będzie, nie wiem czy uda się zajść w ciążę, ale na ten moment laparo uważam za jedną z najbardziej słusznych decyzji, jaką mogłam podjąć.
Witam witam! Po dłuższej nieobecności – jestem! Do świata żywych wróciłam dość szybko, ale czas rekonwalescencji mi się wydłużył 😉 Zatem w tym odcinku moich przygód okres od przyjęcia do szpitala do czasu kwalifikacji do operacji. Zapraszam do lektury!
Moja decyzja zapadła kilkanaście dni temu – laparoskopia jak najszybciej. Ginekolog się zgodził. Niby wszystko pewne. A jak się okazało… jednak nie do końca.
Tak. To już ostatni dzień roku 2016. Czas wspomnień, przemyśleń, podsumowań i postanowień. Może tym razem warto zastosować plan pt. „Nic nie planować”?
Poniedziałek, 20 czerwca, 10 dzień cyklu. Wizyta kontrolna po Sono HSG. Moja kolejna, nie liczę nawet która, wizyta u ginekologa. Można powiedzieć, że nawet go polubiłam. Sympatyczny z tego lekarza facet. Ale oprócz tego, że sympatyczny, chciałabym również żeby był skuteczny. Jest młody, na razie widać, że chce mu się pracować i pomagać. Jest bardzo spokojny i opanowany, odpowiada na pytania na wizycie, gdy jest taka potrzeba daje swój numer telefonu, odbiera je, a jak nie odbiera to zawsze oddzwania. Mam nadzieję, że chęć do pracy mu nie zniknie szybko i będzie z zaangażowaniem szukał przyczyn naszych niepowodzeń…
Badanie Sono HSG wykonywane jest w celu oceny jamy macicy i drożności jajowodów. Wykorzystuje się tu sondę ultrasonograficzną oraz sól fizjologiczną. To alternatywa dla badania HSG (Histerosalpingografia), czyli rentgenowskiego badania z wykorzystaniem kontrastu. Skuteczność SHSG jest porównywalna z tradycyjnym badaniem HSG. Różnica między tymi badaniami to między innymi użycie kontrastu niejodowego, dzięki czemu nie ma mowy o reakcjach alergicznych. Badanie wykonywane jest najczęściej przy diagnostyce i leczeniu niepłodności, gdyż pozwala na rozpoznanie częstych chorób ginekologicznych takich jak polipy, mięśniaki, zrosty czy niedrożne jajowody.
No dobra. Mamy wyniki męża, mam swoją cytologię. Wszystko wydaje się być ok. Może oprócz leukocytów w nasieniu, które chyba mogą świadczyć o infekcji. Ale to musi potwierdzić ginekolog. Z własnych analiz: liczba i ruchliwość plemników w jak najlepszym porządku, prawidłowa morfologia – 10% również nie wydaje się zła. Tylko te leukocyty… Nie pozostaje nic innego, jak wybrać się do lekarza i walczyć dalej! Czytaj dalej
Badanie plemników dla części mężczyzn wydaje się być bardzo krępujące, stresujące i wywołujące negatywne emocje. Wiadomo wymaga masturbacji i wytrysku na zawołanie, ale nie jest niczym nadzwyczajnym. Nie boli, nie wymaga wizyty u lekarza. Czemu wielu mężczyznom sprawia to problem?
Najnowsze komentarze