samotność w niepłodności

Samotność w niepłodności

Biblioteka

“Samotność w niepłodności” to publikacja, która niedawno ukazała się na rynku. Recenzję książki piszę na blogu po raz pierwszy. Być może nie ostatni. Ale zaczynam od książki bardzo ważnej. Ważnej dla wszystkich osób starających się o dziecko. Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, iż opowieść ta, daje nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

„Samotność w niepłodności” to książka, której Autorką jest Agnieszka Mans. Kobieta, która o swoje szczęście walczyła przez 5 lat. Pięć długich i bolesnych lat – pełnych różnorodnych emocji, a jednocześnie pustych bez poczucia sensu życia.

„Niepłodność to wolna amerykanka i rosyjska ruletka w jednym. Albo gra w statki.”

Książka przedstawia nam historię Autorki. Początkowo takich zwykłych starań o dziecko od których zaczyna większość z nas. Bez spiny, bez stresu, co ma być to będzie. Później stopniowo jest coraz gorzej.  Mijają dni, miesiące, lata. Czas liczony od – do. Od miesiączki do owulacji, od owulacji do zrobienia testu ciążowego. I tak w kółko. Począwszy od etapu Wielkiej Nieświadomości, przez etap Do Jasnej Cholery, po Dramatycznie Depresyjną Desperację. I życie w zawieszeniu.

Książka to opowieść. To historia tak bliska memu sercu. Szczera, prawdziwa, wzruszająca. Książka o niepłodności. O tym jak zdrowa kobieta i zdrowy mężczyzna decydują się, że chcą mieć dziecko. I są przekonani, że nie będzie z tym żadnego problemu. Jak wiele razy podczas czytania złapałam się na tym, iż pomyślałam: „Miałam tak samo!”, „Historia podobna do mojej”, „Jak ja dobrze Cię rozumiem!”. Odczucia, emocje, doświadczenia – nas kobiet niepłodnych – często są podobne. Mimo różnych diagnoz, wieku, miejsca zamieszkania łączy nas to jedno, wielkie pragnienie – bycia mamą.

„Sto razy upaść i sto jeden razy wstać. Bo wstaniesz.”

Osobista historia Autorki początkowo tak przypomina mi moją. Pewien etap ja i mój mąż mamy już za sobą. Choć widzę, ile jeszcze może być przede mną, przed nami… Ale do wszystkiego trzeba dojrzeć. Dojrzeć do odpowiedniego wyboru leczenia, do obrania dla siebie właściwego kierunku. Autorka również do swoich decyzji dojrzewała. I wcale nie było to proste. Coś co na początku drogi wydawało się tak bardzo odległe i nieprawdopodobne nagle stało się faktem. I trzeba stawić temu czoła. Trzeba upaść, żeby znów się podnieść.

„Niepłodność to ogromna, przytłaczająca samotność. Samotność wśród ludzi. To jest tak, jakby niewidzialna tafla szkła oddzielała mnie od reszty świata”

Samotność w niepłodności – brzmi znajomo? Jak często podczas bezskutecznych starań o dziecko czujemy zazdrość, złość, niesprawiedliwość? Stopniowo oddalamy się od ciężarnych koleżanek, młodych mam, przyjaciół posiadających dzieci. Nawet do tego stopnia, iż powoli izolujemy się od całego świata. Bo wydaje się nam, że nikt nas nie rozumie. Nikt kto nie doświadczył długotrwałych starań o dziecko, nie jest w stanie wyobrazić sobie co czujemy, co przeżywamy każdego miesiąca wraz z początkiem nowego cyklu. Mimo, iż jesteśmy w kręgu najbliższych nam osób ich rady, sugestie, a nawet próby pocieszenia i współczucia stają się dla nas największą zmorą. Czasem posiadamy obok kogoś bliskiego, kto jest dla nas realnym i wielkim wsparciem. Ale przychodzi taki czas, iż z naszym smutkiem, żalem, bólem, rozpaczą zostajemy same. Samotne w niepłodności.

„W walce z niepłodnością również wszystko ma swój czas – jest czas łez i rozpaczy, czas przygotowań, czas walki, czas porażki… I czas zwycięstwa”

Opowieść Agnieszki Mans dedykowana jest wszystkim osobom zmagającym się z niepłodnością. Pokazuje nam długą drogę do zwycięstwa. I uwierzcie, daje nadzieję. Mimo wszystkich skrajnych emocji, często bezsilności Autorka wygrała walkę z niepłodnością w 2014 roku. Została mamą. Jej historia po długiej walce kończy się happy endem.

Walka z niepłodnością oczywiście może skończyć się różnie. Każda historia będzie miała swój własny koniec. Jednak zapewne jeśli starasz się o dziecko kilkanaście miesięcy czy kilka lat, tak jak Autorka książki, i tak jak i ja, niepłodność na zawsze odciśnie swoje piętno w Twoim (i naszym) życiu.

Samotność w niepłodności to ponad 180 stron prawdziwych emocji. Wzruszająca historia walki, którą przeczytałam w jeden wieczór. Gdy zaczęłam czytać, musiałam skończyć. Nie dało się odłożyć tej historii na później. To opowieść bardzo trudnej drogi, która jednak zakończyła się sukcesem. Niestety często była to droga wyboista, kręta i pod górę. Ale to tylko pokazuje, że nie można się poddawać i dopóki mamy siłę by iść do przodu, trzeba to robić. Mimo przeszkód trzeba walczyć do końca.  

Publikacja ta jest niezwykle potrzebna w dzisiejszych czasach, gdzie o osobach niepłodnych się nie mówi. Gdzie niepłodność to temat tabu, a in-vitro jest traktowane jako najgorsze zło. Książka skłania do przemyśleń i polecam ją nie tylko osobom niepłodnym, zmagającym się z trudnościami z poczęciem dziecka, ale również tym, którzy w swoim kręgu mają osoby walczące z tą chorobą. Kobiety dotknięte niepłodnością na pewno odnajdą w tej książce siebie, natomiast osoby zdrowe choć po części będą mogły zrozumieć zachowania i emocje osób starających się o dziecko.

Pobrać darmowy fragment książki, jak również zakupić książkę możecie na stronie: http://samotnoscwnieplodnosci.pl/

 

Czy Wy też czasem czujecie się samotne w niepłodności?

Previous
Bądźmy jak… króliki?!
Next
Miało być inaczej
  • Ja czułam się samotna w niepłodności do puki przed całym światem razem z mężem ukrywaliśmy nasz problem, ale dziś już tak nie jest, ponieważ coraz większe grono rodziny i znajomych wie o naszym problemie i jakoś mi tak trochę lżej. Znajomi czy rodzina już nie wypytują kiedy zdecydujemy się na dziecko, a poza tym uznałam, że niepłodność to jest choroba, nie zrobiliśmy nic złego żeby musieć się z tym ukrywać. Poza tym uważam, że trzeba łamać wszelkie stereotypy i niepłodność nie powinna być tematem tabu i wstydu, a problemem o którym można otwarcie porozmawiać. Jednak myślę, że tylko osoby, których ten problem dotknął bądź dotyka potrafią w pełni zrozumieć co to jest niepłodność, a pozostałe osoby są od tego żeby nas wspierać!

    • Zdecydowanie się z Tobą zgadzam ♥ Czasem łatwiej jest, gdy powie się o swoim problemie, może inni choć będą starać się wspierać, jeśli sami nie doświadczyli trudności z poczęciem dziecka. Masz rację, niepłodność to choroba i to nie nasza wina, że właśnie nas dotknęła. Swoim przykładem łamiesz tabu, choć to pewnie nie było łatwe. Z całego serca życzę powodzenia ❤

  • Jestem bardzo ciekawa tej książki, właśnie wysłałam link mężowi i napisałam, że chce ją mieć. Jestem młodą kobietą mam dopiero 25 lat, a o ciąże z mężem staramy się już ponad 4 lata. W pewnym momencie miałam takie załamanie gdy dowiadywałam się że ktoś z moich bliskich koleżanki siostra będą mieć dziecko, a ja nie. Gdy urodziła sie moja chrzesniaczka Nastia zmieniło się to i bardziej posunęło mnie do działania. Wiem, że i na nas przyjdzie pora…

    • Mimo tego, że lekarze często mówią “jest Pani jeszcze młoda, ma Pani czas” itp. to nie zawsze znaczy że młody wiek gwarantuje brak problemów 🙁 Przez ten czas starań o dziecko na pewno już dużo przeszliście. Mam nadzieję, że zostanie to wynagrodzone i tak jak piszesz przyjdzie jeszcze pora… Trzymam kciuki za dalsze działania :*

  • Niepłodność to zdecydowanie ciągła lekka depresja w życiu rodziców oczekujących na malucha. Wspólna miłość małżonków to coś wystawianego na próbę, ale tylko dzięki tej miłości nie traci się wiary i nadal ma się nadzieję.

    • Wzajemne wsparcie i miłość w małżeństwie zdecydowanie jest potrzebne. Bo niestety czasem to nie jest tylko lekka depresja. Starania o dziecko stają się jedynym celem w życiu, a gdy to się nie udaje często kobieta traci sens życia :/

Leave a comment to Senna Sówka Cancel reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj!

Miło mi Cię gościć na moim blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej. Co spowodowało, że piszę? Pragnienie zajścia w ciążę, marzenie o macierzyństwie, staranie się o dziecko, niepłodność, często rozpacz i łzy oraz nieustanna nadzieja. Waiting4 to blog o codzienności życia Staraczki, opis leczenia, badań, wizyt u ginekologa i wielu innych. Zmagania, które zna niejedna kobieta planująca ciążę, a o których często nie mówi się publicznie. Serdecznie zapraszam!

Warto odwiedzić

edzieci.pl

Portal dla rodziców o ciąży, porodzie, zdrowiu, wychowaniu i rozwoju naszych dzieci. Artykuły, porady i ciekawostki zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

KobiecePorady.pl - Portal z poradami dla Kobiet

Portal dla kobiet. Każda z Pań znajdzie coś dla siebie od poradników urody, modowych, zdrowia, fitnessu, aż po porady z zakresu domu, zrób to sama oraz ogrodu.