marzenia o dziecku

Rozbudzone nadzieje

Codzienność

Ile razy to już sobie powtarzałam. Że nie wierzę w magię liczb, rocznic czy świąt. Nie wierzę, bo to bez sensu. Uda się bo urodziny, uda się bo rocznica, uda się bo… Miał być wielki luz, przecież. Rozum nie wierzy, że się uda. Ale serce niestety/ stety wciąż…

Mój cykl rozpoczął się 15 czerwca. Boże Ciało. Może tym razem Ktoś na górze wysłucha moich próśb? Może to mały znak? Przestań obrażać się na Boga i znów zacznij się modlić? No dobra, spróbuję.

Początek potencjalnych dni płodnych około 10 dnia cyklu. Wypada w kolejną rocznicę wspólnego bycia razem. To już dwunasta rocznica. Czyżby ten czas był dla nas sprzyjający?

Metodą „zmierzenia kilka razy temperatury” 🙂 owulacja wyznaczona. 13 dzień cyklu. Przewidywany okres na kilka dni przed szóstą rocznicą ślubu. Ahhh! Chciałoby się mężowi wręczyć wtedy podarunek z pozytywnym testem. Pięknie opakowane pudełeczko, a w środku taka niespodzianka. Ahhh….

Wróć! Przecież wiesz, że to głupoty. Szukanie sobie nadziei. W głowie dużo myśli, za dużo! Otrząśnij się! Mój rozum i serce toczą wojnę. Ale od pewnego czasu wolę rozum. Twardo stąpający po ziemi. Zatem wracam do rzeczywistości. Przez kilka dni jest ok. Całkiem ok – do czasu..

Minęło już cztery miesiące od ostatnich badań trójcy tarczycowej. Pasuje powtórzyć, bo przecież tabletki biorę wciąż. Taką samą dawkę od początku. Trzeba to sprawdzić, może TSH się podniosło? Zatem wycieczka do laboratorium. Szczęście czy pech, że to według moich wyliczeń 7 dzień po owulacji? Progesteron… mogę sprawdzić. Idealny czas. Sprawdzić czy nie, sprawdzić czy nie??? No skoro już tu jestem… sprawdzę! Przynajmniej przekonam się czy ta moja przewidywana owulacja faktycznie się odbyła. A jak wynik będzie niski to nie będzie w głowie myśli „a może jednak”. Serce sobie odpuści. No dobra, krew oddana, wyniki online. Trzy razy odświeżanie strony i są!

TSH 1.64 uIU/ml
FT4 51.28% [ wynik 1.33, norma (0.93 – 1.71)]
FT3 47.50% [ wynik 3.14, norma (2 – 4.4)]

WoW! No wyniki tarczycy bardzo mnie zadowalają! Nawet moje FT4 wreszcie osiągnęło ponad 50%. Jest dobrze.

Progesteron 25.89 ng/ml

WOW WOW WOW – tego się nie spodziewałam. Jest bardzo dobrze! Taki wynik. Ekstra. Naprawdę super. Powiedziałabym idealny. Owulacja się odbyła. Naturalna. Sama. Tak po prostu. Cieszę się do komputera patrząc na wyniki. W jednej sekundzie myśli – masz szansę, w drugiej – wiesz przecież że miałaś już takie dobre wyniki i ani razu w ciąży nie byłaś. Ochłoń i bądź zadowolona z wyniku. Tak po prostu i tylko tyle.

Zakładając, że cykl jak w ostatnich miesiącach, będzie trwał 27 dni to przede mną ciężkie 7 dni. Znów przypomniałam sobie co to doszukiwanie się objawów. Ból jajnika, pełniejsze piersi, pobolewający brzuch. Rozum wciąż próbuje mnie ściągnąć na ziemię, serce po cichutku marzy.

Tak mija jeden dzień, drugi, trzeci… 7 dni od badania progesteronu mija właśnie DZISIAJ. Termin testowania.
A dziś mam 3dc. Plamienie pojawiło się 12tego dnia po owulacji. Tyle według moich obliczeń trwała też faza lutealna. Kolejnego dnia z samego rana przyszła. Ona, nawet nie wiem czy jeszcze znienawidzona, czy już nie. @@@.
Cykl trwał 25 dni. Serce mogło przestać się łudzić dwa dni krócej. A rozum po raz kolejny przekonał się, że ma rację.

Czy jest morał z tej bajki? Każdy może mieć swój. Choć mój rozum po raz kolejny wygrał w tej wojnie, to z każdym nowym cyklem serce zawzięcie znów rusza do boju. I walczy. Daje nadzieję, ale to dobrze. Co byśmy zrobiły nie mając choćby nutki nadziei. Pewnie codziennie płakałybyśmy w poduszkę.

Serce pozwala marzyć. A marzenia przecież są piękne. I podobno się spełniają.

Previous
Lato, co Ty na to?
Next
Im bardziej w życiu ma się pod górkę, tym piękniejsze będą później widoki

Leave a comment to hereigoagain Cancel reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj!

Miło mi Cię gościć na moim blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej. Co spowodowało, że piszę? Pragnienie zajścia w ciążę, marzenie o macierzyństwie, staranie się o dziecko, niepłodność, często rozpacz i łzy oraz nieustanna nadzieja. Waiting4 to blog o codzienności życia Staraczki, opis leczenia, badań, wizyt u ginekologa i wielu innych. Zmagania, które zna niejedna kobieta planująca ciążę, a o których często nie mówi się publicznie. Serdecznie zapraszam!

Warto odwiedzić

edzieci.pl

Portal dla rodziców o ciąży, porodzie, zdrowiu, wychowaniu i rozwoju naszych dzieci. Artykuły, porady i ciekawostki zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

KobiecePorady.pl - Portal z poradami dla Kobiet

Portal dla kobiet. Każda z Pań znajdzie coś dla siebie od poradników urody, modowych, zdrowia, fitnessu, aż po porady z zakresu domu, zrób to sama oraz ogrodu.