przed okresem

Przed okresem

Codzienność

Już to czuję. To całe napięcie przedmiesiączkowe. To znaczy, że okres czai się tuż za rogiem…

Zespół napięcia przedmiesiączkowego

To jeszcze nie czas, gdy ciskam wulgaryzmami i drażni mnie wszystko, co stanie na drodze. Zresztą tak mam raz na kilka miesięcy, więc może w tym miesiącu to ta łagodniejsza forma PMS’a.

Dziś 25 dzień cyklu, więc w zasadzie przewidywana miesiączka powinna być w piątek. Ale już wczoraj pojawiło się plamienie 🙁 Zobaczymy ile będzie trwało, czy plamienie będzie ciągnęło się kilka dni czy okres przyjdzie wcześniej. Na twarzy pokazały się też dawno niewidziane niedoskonałości 😐 no i jestem głodna bardziej niż zwykle 😛

Owulacja i ból owulacyjny?

Od kilku miesięcy w ogóle nie czuję bólu owulacyjnego. Oczywiście nie wszystkie kobiety go odczuwają i pewnie nie tak samo intensywnie w każdym cyklu, ale tak mnie nurtuje jedno pytanie: czy to możliwe, że głowa daje te wszystkie oznaki bólowe? Chodzi mi o to, że gdy chodziłam na monitoringi i słyszałam: „pęcherzyk Graafa 23/24/25mm” to jakoś tak zawsze później bolał mnie brzuch. Test owulacyjny wychodził pozytywny, a kontrola owulacji u ginekologa potwierdzała mniej więcej moje odczucia z pęknięciem pęcherzyka. Teraz cisza. Nic a nic nie czuję. Oczywiście pytanie numer dwa to: czy ja w ogóle mam obecnie owulacje. Bo nie sikam na żadne testy owulacyjne i nie mierzę temperatury. Nie bywam u lekarza. Więc też trudno powiedzieć czy tam w środku jest wszystko okey. Ale jest to dla mnie pewnego rodzaju zagadką, że wraz z monitoringami skończyły się moje bóle owulacyjne.

W związku z tym długość cyklu miesiączkowego określam zawsze tak samo – 27 dni, bo tak wygląda moja średnia biorąc pod uwagę kilkanaście ostatnich cykli.

Jeśli chodzi o wspomniane wcześniej objawy napięcia przedmiesiączkowego, to w tym cyklu, w ostatnich dniach odczuwam dokładnie mówiąc właśnie napięcie. Jestem jakaś spięta, poddenerwowana. Niby chce mi się płakać, niby nie mam powodu. Może na te moje odczucia mają też wpływ zbliżające się Święta Bożego Narodzenia. Kolejny rok słuchać tych samych życzeń, śmiać się czy płakać? Magia świąt gdzieś znikła, uleciała. Najchętniej zaszyłabym się w mieszkaniu sama z mężem przy blasku choinki. Ale może to właśnie zasługa PMS’a i za kilka dni mi przejdzie. Zresztą musi przejść, bo na święta i tak jedziemy do naszych domów rodzinnych.

Wracając od rodziców, w tamtym roku właśnie po Świętach Bożego Narodzenia powiedziałam do męża, że ja nie wiem co będzie, gdy za rok znów będzie tak samo. Będziemy jechać w aucie ja, on i pies. Nic się nie zmieni i nadal będziemy stać w tym samym miejscu. I co? Prawie że mamy właśnie ten „za rok”. W zasadzie nie wiem co myślałam gdy to wtedy mówiłam. Pewnie liczyłam, że jednak będzie inaczej, że szczęście się do nas uśmiechnie, że nawet jeśli nie urodzę dziecka to przynajmniej będę mogła powiedzieć o sobie: „jestem w ciąży”. Niestety mija rok, cały rok 2017, bez zmian. Bez zmian w kwestii posiadania dziecka i starań o dziecko. Jednak nadeszły inne zmiany. Czas przestać stać w miejscu. Otworzyć się na świat, nie zamykać się w swoim. I liczyć, że już zaraz, za chwilę, za momencik wydarzy się cud i będę w ciąży – zatem odłożę wszystko na bok, bo liczy się tylko to jedno. Nadzieja wciąż się tli, wiara dodaje sił, walka trwa. Ale czas również na inne rzeczy, nie tylko starania o dziecko.

Zapowiada się, że rok 2017 ostatecznie skończy się pozytywnie. Może coś dzieje się po coś? Ale do końca roku jeszcze 3 tygodnie. Wtedy pogadamy o tym co było, jest i będzie.

 

A teraz…

Czujecie jeszcze magię Świąt Bożego Narodzenia? Cieszycie się na nie czy może Was przygnębiają?

Previous
Pomożecie?
Next
„Horror jednej kreski”
  • Muszę powiedzieć że mam dokładnie tak samo. To znaczy, w zeszłym roku jadąc na Swięta do teściów byłam pewna ze w tym roku bedzie inaczej. Bedziemy w koncu we trojke albo bede w upragnionej ciazy. Niestety, mija kolejny rok, zapowiada sie kolejna smutna Wigilia. 🙁

    Choc z drugiej strony to faktycznie był dla nas rok wielu zmian i wielu podjętych decyzji więc nie można powiedzieć że był zupelnie zły. A jaki bedzie kolejny to się okaże, niestety nie na wszystko mamy wpływ, pozostaje walczyć i mieć nadzieję na ten wyczekiwany cud 🙂

    Tego cudu sobie i Tobie życzę na ten nadchodzący rok 🙂

    • Monika, dziękuję bardzo i tego samego Ci życzę! Choć jak dobrze wiemy, niestety może być różnie… Ale masz rację, cały czas walczymy i wierzymy ❤

  • Wczoraj znalazłam kalendarz na 2016 rok, w którym na końcu miałam spisane plany na 2017… na pierwszym miejscu było dziecko, którego nie ma. Kilka pozycji z listy zrealizowane, więc mimo wszystko lekka satysfakcja jest… Smutek również, wiadomo. Ty rozumiesz. Ale chyba nie4 mam weny na takie “planowanie” życia na kolejny rok…

    • Rozumiem kochana, doskonale rozumiem :*
      W tamtym roku i moim głównym planem było powiększenie rodziny. Teraz wiem, że planować to ja sobie mogę, ale przyszły najbliższy tydzień. Cieszę się, że udało Ci się zrealizować kilka pozycji ze swojej listy. Mam nadzieję, że i na tą najważniejszą przyjdzie odpowiedni czas… ♥♥♥

  • Mam dokladnie tak samo, w tamtym roku mowilismy ze na te swieta bedzie nas 3, nic z tego niestety 🙁 Co sie zmienilo w 2017? Moge powiedziec ze zauwazylam ze moj partenr bardziej sie do mnie zblizyl (chodzi mi o starania), bo na poczatku bral on sobie to wszystko bardziej na luz, mowil… a napewno zaraz nam sie uda… a teraz widzi ze jednak mamy problem, otworzyl oczy i to zaakceptowal. Teraz ma o wiele wiecej cierpliwosci do mnie, nauczyl sie mnie pocieszac jak mi jest smutno czy jak okres przychodzi. Jestesmy berdzie zwiazani ze soba.
    Na 2018 mamy wielkie plany, bierzemy slub, planujemy wspaniala podroz poslubna… i szukanie odpowiedniej kliniki.
    Mam bardzo optymistyczne wizje i wspaniale plany na ten 2018… napewno bedzie jeszcze lepszy jak 2017, i sie nie poddaje.
    Nie moge sie doczekac Swiat, bo zawsze dodaja mi duzo energii! Bardzo hucznie rozpoczniemy rok 2018 i nie zabraknie nam sil na osiagniecie naszych wielkich planow!
    Pozdrawiam serdzecznie i czekam na kolejny post 🙂
    PD. dzis dostalam dobre wiesci od mojej kolerzanki, po 2 latach staran, jest w 3 miesiacu, pierwszy raz nie plakalam dowiadujac sie o ciazy.. jednak chyba jakas zmiana nastapila i u mnie:)

    • Myszko, super że widzisz również pozytywy w tej całej sytuacji! Niepłodność i długotrwałe starania o dziecko mogą różnie wpłynąć na związek – cieszę się, że Was to do siebie zbliżyło. Ślub, ahhh kiedy to było 😉 Wspaniale Wam się zatem zapowiada 2018 rok. Życzę Ci, aby los się do Was uśmiechnął i sprawił piękny prezent ślubny ❣

      • Dziekuje kochana! Rowniez Tobie zycze tego cudu. Oby stal sie jak najszybciej. Jestesmy coraz blizej. Pozdrawiam

Leave a comment to waiting4 Cancel reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj!

Miło mi Cię gościć na moim blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej. Co spowodowało, że piszę? Pragnienie zajścia w ciążę, marzenie o macierzyństwie, staranie się o dziecko, niepłodność, często rozpacz i łzy oraz nieustanna nadzieja. Waiting4 to blog o codzienności życia Staraczki, opis leczenia, badań, wizyt u ginekologa i wielu innych. Zmagania, które zna niejedna kobieta planująca ciążę, a o których często nie mówi się publicznie. Serdecznie zapraszam!

Warto odwiedzić

edzieci.pl

Portal dla rodziców o ciąży, porodzie, zdrowiu, wychowaniu i rozwoju naszych dzieci. Artykuły, porady i ciekawostki zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

KobiecePorady.pl - Portal z poradami dla Kobiet

Portal dla kobiet. Każda z Pań znajdzie coś dla siebie od poradników urody, modowych, zdrowia, fitnessu, aż po porady z zakresu domu, zrób to sama oraz ogrodu.