Ogłoszenie
Codzienność
Na wstępie chciałam Was bardzo przeprosić. Za co? Przeczytajcie.
Ciągle zastanawiało mnie co robię nie tak. Początkowo było po kilka komentarzy do wpisów, a później umilkły. Jeden tydzień, drugi, trzeci i tak kolejny i kolejny. Myślałam, że może źle piszę, może nikogo moja historia nie interesuje, a może po prostu czytacie, jednak nie chcecie się udzielać. Sama przecież tak wielu rzeczy wcale nie komentuje. Cały czas pisałam, mimo że nie widziałam ani jednego komentarza. Jednak przyznam, że mnie to trapiło. Niby wszystko na stronie działało.
Dopiero po dzisiejszym mailu jednej z Was zgłębiłam temat. Kochana, jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję. Zwróciłaś moją uwagę na to, że piszesz komentarz i Ci go nie wyświetla. Usiedliśmy z mężem do tego i okazało się, że błąd był z mojej strony, ze strony bloga. Wśród odnalezionych komentarzy, gdzie pełno było zagranicznego spamu znalazłam wartościowe komentarze – Wasze komentarze! I nawet nie wiecie jak mi się zrobiło miło, czytając je.
Zatem jeszcze raz przepraszam za ten błąd strony. Mam nadzieję, że to nigdy więcej się nie powtórzy! Liczę na to, że wreszcie będę mogła w tym miejscu cieszyć się z wymiany zdań między nami i zechcecie dzielić się ze mną swoimi przemyśleniami. Bo Wy znacie mnie bardzo dobrze, a i ja chciałabym Was poznać bliżej.
Gdybyście mieli wątpliwości, co do komentowania to zapewniam, że nie zbieram Waszych danych i adresów e-mail. Nie rozsyłam spamu 😉 I gorąco zachęcam do zostawiania po sobie śladu :*
A jutro zapraszam Was na nowy, myślę, że bardziej interesujący 😉 wpis!
Trzymajcie się cieplutko!



12 komentarzy
Cudnie!! 😊 Na szczęście kryzys zażegnany 😘 czekam z niecierpliwością na jutrzejszy wpis 😇
Jak dobrze widzieć, że wszystko działa 🙂 🙂 🙂
A ja chciałam Ci bardzo podziękować za całego bloga. Za tydzień będę broniła swój trzecioroczny film fabularny w szkole filmowej, który dotyka tematu niepłodności. Pisząc scenariusz – wiosną tego roku cały czas przeglądałam Twojego bloga, wysyłałam wpisy aktorom i pokazywałam bliskim współpracownikom abyśmy mogli w krótkich scenach oddać emocje tego o czym piszesz…. Także… dziękuję i bardzo mocno trzymam kciuki za Wasze starania 🙂
A. Wow! No takiej wiadomości to szczerze nigdy się nie spodziewałam. I nawet nie wiem co napisać! Po pierwsze to DZIĘKUJĘ! To jest dopiero motywacja do tego, aby dalej przekazywać tu swoje emocje. Cieszę się, że zainteresowałaś się tematem niepłodności, bo uważam, że nadal mało się o tym mówi, to powód do wstydu wielu osób. A to przecież jest choroba. I nie mamy na to wpływu, że to właśnie NAS dotknęła.
Jest mi ogromnie miło, że po części mogłam być Twoją inspiracją. Jeśli to możliwe z chęcią przeczytam scenariusz i obejrzę film, jak tylko będziesz mogła go wysłać czy opublikować. Życzę Ci powodzenia na obronie!! I liczę, że się odezwiesz po. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz bardzo dziękuję za wiadomość ❤❤❤❤❤
Czytamy czytamy regularnie 🙂 Razem damy radę przez to przejść:* Pozdrawiam Serdecznie:)
Dziękuję Ola :* Trzeba się wzajemnie wspierać!
Cieszę się że już działa 😉
Taaak, działa 😀 ❤❤❤
codziennie zaglądam po nowy wpis 😉
Dziękuję!! :*
Jesień to zdecydowanie nie moja pora roku i nawet jakiś ciekawy wpis ciężko mi stworzyć 😉 ale mam nadzieję, że niebawem coś naskrobię 😀
Czytam regularnie, ale do dzis nie zebralam sie w sobie by cokolwiek napisac. Ale dzis cos we mnie sie zmienilo. Nabralam sil, otworzylam oczy! Bardzo identyfikuje się z Tobą i bardzo mnie wspieraja Twoje posty ! Gratuluje blogu i czekam na Twoje nowe wpisy 🙂 Pozdrawiam
Dziękuję za miłe słowa oraz że odważyłaś się napisać! Cieszę się, że nabrałaś nowych sił… i życzę Ci powodzenia 😘