badanie nasienia badanie męskości

Mój Superman :)

Codzienność

Ten post będzie poświęcony mojemu mężowi. Chyba w całości 😉 powracam do tematu badań nasienia. Od ostatnich minęło ponad 10 miesięcy. A jedna rzecz nadal nie dawała mi spokoju.

Badanie plemników

Czytając Internet znów natrafiłam na coś o męskim nasieniu. Jeszcze raz zajrzałam na wyniki męża i od tamtej pory zaczęło mnie trapić jego upłynnienie i lepkość. Choć niby wszystkie inne wskaźniki były ok, oczywiście zaczęłam czytać co znaczy jeśli upłynnienie jest większe niż 60 minut a lepkość zwiększona. Wszędzie było napisane, że prawidłowy czas to poniżej godziny, a najlepiej do 30 minut. Męczyło mnie to i męczyło, aż w końcu coś tam przebąknęłam na ten temat mężowi. Ku mojemu zdziwieniu mąż zareagował na to: „powiedz gdzie i kiedy, pojedziemy”. No że pójdzie aż tak dobrze w tym temacie to się nie spodziewałam. Wiedziałam, że teraz badanie zrobimy rozszerzone komputerowo w klinice niepłodności, a nie podstawowe w przychodni, tak jak za pierwszym razem.

Stwierdziłam: „kuj żelazo póki gorące” 😉 czyli umów się dopóki mąż ma ochotę tam pojechać 😛 Klinika niepłodności w mieście jest tylko jedna więc nie było problemu z wyborem. Zadzwoniłam tam następnego ranka po rozmowie, akurat była to sobota. Pierwszy wolny termin był już na środę, ale że mąż pracuje zależało mi żeby było to po południu, a nie rano. Pani znalazła termin na piątek 31 marca na 16.30. Kazała wziąć ze sobą dowód osobisty i przygotować gotówkę 😉

Badanie nasienia – jak się przygotować?

Z kwestii formalnych do badania nasienia potrzebna jest abstynencja 2-7 dni. To chyba tyle z przygotowań 😉 Koszt badania: 130 zł. Próbka pobrana na miejscu, drogą masturbacji.
Od męża dowiedziałam się, że w pokoju był przygotowany kubeczek oraz pomoce 😉 Telewizor, filmy dvd i gazetki. Mąż był w klinice po 5 dniach wstrzemięźliwości seksualnej. Po odbiór wyników mogłam zgłosić się ja (trzeba było podpisać upoważnienie) po 5 dniach roboczych. Pani kazała dzwonić, bo być może pojawią się już wcześniej.

Zadzwoniłam w środę, czyli po 3 dniach roboczych. Okazało się, że wyniki były już na miejscu! Zatem po południu wybrałam się po odbiór. Musiałam pokazać dowód osobisty i podać numer pesel męża.

Wyniki to 4 strony A4, a nie jedna jak było poprzednio. Przedstawię tylko te najważniejsze parametry gdyż są i takie z których kompletnie nic nie rozumiem (typu: amplituda bocznych wychyleń główki czy liczba przemieszczeń główki plemnika z trajektorią średniego śladu i kilka innych 😉 )

Wynik wspomaganego komputerowo badania nasienia – SCA (w nawiasie normy):

DANE FIZYKO – CHEMICZNE

Objętość: 3,6 ml (≥1,5 ml)

Aglutynacja: brak (brak-min.)

Lepkość: w normie

Upłynnienie [min]: zupełne (≤60)

pH: 7,8 (≥7,2)

Liczba komórek okrągłych: 1,4 x 106/mL (<5 x 106/mL)

w tym liczba leukocytów: 0,8 x 106/mL (<1 x 106/mL)

OCENA KONCENTRACJI

Koncentracja: 257,4 x 106/mL (15 x 106/mL)

Całkowita liczba w ejakulacie: 926,9 x 106 (≥39 x 106)

ŻYWOTNOŚĆ (test eozyna – nigrozyna):  88 (≥58%)

OCENA RUCHLIWOŚCI – Klasyfikacja WHO

Ruch postępowy (typ a+b) 86% (≥32%)

OCENA MORFOLOGII – wg WHO

Plemniki prawidłowe: 17% (≥4%)

Indeks teratozoospermii: 1,10 (<2,09)

Wyróżniona została również klasyfikacja szczegółowa, gdzie opisana została główka, akrosom, wstawka i witka i ich parametry.

Najważniejsze zdanie zawarte było na końcu: Parametry nasienia w normie. Rozpoznanie: normozoospermia.

Na początku zaznaczone było, iż czerwony kolor czcionki oznacza wartości poza normą. Na wynikach mojego męża nie znalazł się ani razu wynik zaznaczony na czerwono!!

Od początku roku 2017 czasem do obiadu podrzucałam mężowi tabletkę (do obiadu, gdyż połknąć trzeba wraz z posiłkiem). Czasem zapominałam, czasem on zapominał i w ciągu tych trzech miesięcy zjadł może pół opakowania. Zażywał Salfazin, zawierający cynk, witaminę C, witaminę A,  witaminę B6 oraz witaminę E. W utrzymaniu prawidłowej płodności najważniejszy w tym składzie jest chyba cynk. Opakowanie zawiera 90 sztuk tabletek i kosztowało coś koło 25zł. Wydaje mi się, że to właśnie jest zasługa tak dobrych wyników, gdyż mąż nie jest okazem zdrowego trybu życia. Można powiedzieć, że prowadzi tryb siedzący, nie należy do szczupłych, pracuje przy komputerze, nie uprawia sportu, pali e-papierosa i nie jest abstynentem 😉 wszystko to wskazywałoby że wyniki mogą być kiepskie, a nie są!

Dla porównania umieszczam w tabelce wyniki z 2016 roku i teraz.

Najważniejsze parametry badań nasienia:

Maj 2016

Kwiecień 2017

Abstynencja płciowa 4 dni 5 dni
Objętość 2,5 ml 3,6 ml
Czas upłynnienia >60 min Zupełne (gin powiedział, że oznacza poniżej 60 minut i nie jest zaznaczone kolorem czerwonym więc jest w normie)
pH 7,5 7,8
Lepkość zwiększona W normie
Całkowita liczba plemników w ejakulacie 312 mln 926,9 mln
Koncentracja plemników 125 mln/ml 257,4 mln/ml
Żywotność Brak danych 88%
Ruch całkowity 65% 88%
Ruch postępowy 60% 86%
Prawidłowa morfologia 10% 17%

Jak utrzymać zdrowe plemniki?

Ostatnio oglądałam telewizję śniadaniową i był tam temat męskiego nasienia. Rady jak utrzymać zdrowe plemniki. Między innymi unikanie gorących kąpieli i ciasnej bielizny, zmniejszenie ilości spożywanego alkoholu, rzucenie palenia, dbanie o sylwetkę (ponieważ nadwaga i otyłość nie sprzyjają plemnikom) oraz regularne ćwiczenia. Wszystko inaczej jak u mojego męża. Dlatego ogromnie, ogromnie się cieszę, że ma tak dobre wyniki. I jeśli Wasi mężowie czy partnerzy nie są skłonni do ruchu i zmiany przyzwyczajeń – to może podobnie jak mój skorzystają chociaż z suplementów. Nie jestem ekspertem w dziedzinie męskiej niepłodności, ale wydaje mi się, że to nie zaszkodzi, a być może w jakimś stopniu podreperuje armię żołnierzy. Jeśli morfologia wychodzi słabo to czasem w ogóle trudno ją poprawić, ale wiem że istnieją inne, trochę bardziej kosztowne tabletki, które mają wspomóc męską płodność. Ale w takich przypadkach pewnie konieczna jest wizyta u androloga.

Najważniejsze jest to, żeby mężczyzna poszedł się zbadać. Jeśli staracie się jakiś czas i nie wychodzi warto by zbadał się również facet, bo niepłodność to nie tylko zmagania kobiety. Czy jest to badanie męskości..? hmm może część mężczyzn tak uważa, ale tak jak kobieta stawia czoło wszelkim trudnościom, leczeniu, często wielu lekarzom, tak i mężczyzna powinien podjąć tą walkę. A przecież jego badanie jest zdecydowanie przyjemniejsze niż wiele badań kobiecych.

Na temat badań nasienia pisałam też już wcześniej w artykule Badanie nasienia – badanie męskości?

 

Previous
EndoMenda
Next
Starania pełną parą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj!

Miło mi Cię gościć na moim blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej. Co spowodowało, że piszę? Pragnienie zajścia w ciążę, marzenie o macierzyństwie, staranie się o dziecko, niepłodność, często rozpacz i łzy oraz nieustanna nadzieja. Waiting4 to blog o codzienności życia Staraczki, opis leczenia, badań, wizyt u ginekologa i wielu innych. Zmagania, które zna niejedna kobieta planująca ciążę, a o których często nie mówi się publicznie. Serdecznie zapraszam!

Warto odwiedzić

edzieci.pl

Portal dla rodziców o ciąży, porodzie, zdrowiu, wychowaniu i rozwoju naszych dzieci. Artykuły, porady i ciekawostki zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

KobiecePorady.pl - Portal z poradami dla Kobiet

Portal dla kobiet. Każda z Pań znajdzie coś dla siebie od poradników urody, modowych, zdrowia, fitnessu, aż po porady z zakresu domu, zrób to sama oraz ogrodu.