pamiętnik

Cykl idealny

Codzienność

No trzeba przyznać, że ostatnimi czasy zaniedbałam mój pamiętnik. Na początku zastosowałam się do zaleceń lekarza – nie myśl o ciąży. A później? Później.. nie chciałam pisać o kolejnej porażce. Ale niestety żeby iść dalej, muszę…

Ostatnie zakończenie historii – wpisu było nawet dość optymistyczne. Owulacja była, wyglądało to wszystko dobrze, Duphaston na kolejne dni i lecimy do przodu. Nie myśleć o ciąży, zająć się innymi rzeczami. Tak też zrobiłam bo ostatnio sporo na głowie. Prowadziłam jedynie dalej wykres który trochę szalał, temperatura raz w górę, raz w dół. Jednego dnia skakałam z radości, że jest 37 stopni a drugiego rozpaczałam bo znów spadek. Nakręcałam sama siebie. Choć chciałam się zdystansować wykres mnie kusił. Spytacie czym? Żebym ja to wiedziała. Też zastanawiam się po co patrzeć na niego kilka lub kilkanaście razy dziennie. Może żeby go zaczarować? Może dojrzeć coś czego wcześniej nie widziałam (tylko czego?) Nie wiem, po prostu nie wiem. Ale było coraz gorzej. Faza urojeniowa w pełni. No i wiecie jeszcze te daty.. Cykl rozpoczął się 1 stycznia – czyż to nie fantastyczny dzień na pierwszy dzień ciąży?! Jeszcze w dodatku cykl urodzinowo – imieninowy. Wszystko się zgadza – to musi być to!

cykl styczeń 2017

Jak widzicie na wykresie powyżej – to nie było to. Serio dziwię się, że można tak sobie coś wkręcać. Myślałam że już jestem uodporniona na wszelkie urojenia. A daty? Czas przestać się oszukiwać że urodzinki, walentynki, rocznice i inne święta dadzą ten magiczny wspaniały czas. Że będzie prezent i takie tam. Przestaje (mam nadzieje!) wierzyć w magię liczb, świąt, i innych okazji. Już myślałam że zrobiłam to dawno, a jednak. Chyba zbyt długa przerwa w staraniach tak na mnie podziałała, bo sama nie wiem skąd ta moja głupota? Powiedzcie też tak macie? Nie jestem sama?

A właśnie użyłam słowa „powiedzcie”… zaczęłam też ostatnio się zastanawiać czy ktoś w ogóle czyta tego bloga. Czy jest sens żeby pisać. Piszę też dla siebie – w końcu to moja historia. Ale nie tylko taki był cel. Miało być wsparcie, rada, wymiana opinii. Tymczasem ja się zastanawiam czy ktoś tu w ogóle zagląda? Czy jest sens pisać publicznie to co mogę napisać w tradycyjnym pamiętniku tylko i wyłącznie dla siebie? Założyłam nawet swój fanpage na Facebooku, w końcu to takie modne. Serdecznie dziękuję osobom, które polubiły. Ale jest ich tyle, że na palcach mogę policzyć. Choć może warto dla tych kilku osób.. jeśli jeszcze w ogóle zaglądają…

Możecie dać jakiś znak że jesteście.. że czytacie?

Cykl książkowy

Ale wracając do cyklu… Jak można zauważyć na wykresie – można chyba go nazwać książkowym. Cykl trwał 28 dni, 14tego dnia owulacja, 14 dni fazy lutealnej i @. Idealnie! Nie. Nie idealnie. Byłoby super gdybym tylko obserwowała swój organizm i chciała wiedzieć jak to u mnie wygląda. To wtedy byłoby idealnie. Natomiast moje idealnie skończyłoby się wysoko w górze z zieloną kropką. Niestety tak się nie stało. Znów trzeba było przeżyć smutek i rozczarowanie, bo to jest chyba nieuniknione za każdym razem, jakkolwiek człowiek by chciał żeby nie było.

13sty cykl starań

Zatem obecnie to mój trzynasty cykl starań. Więc co: szczęśliwa czy nieszczęśliwa trzynastka? 😛 😛

Previous
Żyć normalnie.
Next
Trudne decyzje
  • Miejmy nadzieje, ze bedzie szczesliwy!
    A ja mam bardzo dlugie cykle 🙁 po poronieniu czekalam na okres 6 tygodni, a kolejny cykl 39 dni. Ciekawe ile bedzie nastepny, ja jeszcze odpoczywam po stracie , ale przy takich dlugich cyklach jest mniej szans na poczecie 🙁

    • Przykro mi z powodu straty 🙁 mam nadzieję, że niedługo wrócicie do starań a cykle się unormują! :*

  • Jestem. Czytam. Może warto nie mierzyć temperatury po owulacji?? Mnie to bardzo pomogło. Nie patrzyłam na wykres, nie analizowałam. Po prostu czekałam. Mniej stresu, mniej złudzeń. Zdrowszy człowiek :-* :-*

    • Tak właśnie zamierzam 🙂 teraz tylko sprawdzam czy temperatura potwierdzi mi owulację, a później chowam termometr do szafki :*

    • Dziękuję za miłe słowa :* my – wszystkie staraczki jesteśmy dzielne i dużo musimy czasem znieść. No ale miejmy nadzieje, że przez to długie oczekiwanie będziemy jeszcze lepszymi mamami! 😉

Leave a comment to Lilli Cancel reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj!

Miło mi Cię gościć na moim blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej. Co spowodowało, że piszę? Pragnienie zajścia w ciążę, marzenie o macierzyństwie, staranie się o dziecko, niepłodność, często rozpacz i łzy oraz nieustanna nadzieja. Waiting4 to blog o codzienności życia Staraczki, opis leczenia, badań, wizyt u ginekologa i wielu innych. Zmagania, które zna niejedna kobieta planująca ciążę, a o których często nie mówi się publicznie. Serdecznie zapraszam!

Warto odwiedzić

edzieci.pl

Portal dla rodziców o ciąży, porodzie, zdrowiu, wychowaniu i rozwoju naszych dzieci. Artykuły, porady i ciekawostki zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

KobiecePorady.pl - Portal z poradami dla Kobiet

Portal dla kobiet. Każda z Pań znajdzie coś dla siebie od poradników urody, modowych, zdrowia, fitnessu, aż po porady z zakresu domu, zrób to sama oraz ogrodu.