ciąża urojona

Ciąża upragniona

Z życia wzięte

Dziś wpis z serii: o objawach. Podobnie jak ostatnio. Ale tym razem o innych objawach. Trochę moich, trochę zebranych z rozmów, wiadomości, forów i ogólnie rzecz biorąc z “internetów”.

Ciąża urojona

Czym jest ciąża urojona? Mówi się o niej także ciąża rzekoma bądź ciąża histeryczna. Tak naprawdę to zaburzenie psychiczne, które wymaga specjalistycznej pomocy. Mogą doświadczać jej kobiety, które bardzo chcą mieć dziecko, ale także te które panicznie boją się zajść w ciążę. Kobieta przekonana jest, że jest w ciąży, a wraz z tym może pojawić się cały szereg ciążowych objawów. Oprócz zatrzymania miesiączki, mogą to być także np. nudności, wymioty, powiększenie piersi, powiększanie się brzucha, odczuwanie zachcianek, a nawet laktacja!!!

Takie zaburzenia u kobiet występują rzadko, ale jeśli już, to najczęściej u kobiet zmagających się z niepłodnością czy bezpłodnością. Kobiet, których największym marzeniem jest zajście w ciążę. Ciąża urojona to ciąża, której nie ma, dlatego wymaga natychmiastowej pomocy specjalistów. Ciąży rzekomej może towarzyszyć także depresja, nerwica lub inne poważne zaburzenia osobowości.

To taki poważny i smutny wstęp. Bo ciąża urojona wcale nie jest śmieszna. Jak wielkie musi być pragnienie kobiety (lub jak mocny lęk), że psychika wyrządza tak wielkie szkody w organizmie?

Ciąża upragniona

Tak naprawdę głównym tematem wpisu nie miała być ciąża urojona, ciąża rzekoma czy ciąża histeryczna. Jakkolwiek by ją nazywać. Uważam, że to doświadczenie musi być straszne dla kobiety, powinna mieć wtedy ogromne wsparcie najbliższych oraz odpowiednią opiekę psychologa, terapeuty i ginekologa.

Chciałam jednak opisać to, co według mnie wiąże się nieco z ciążą urojoną. Chciałabym przejść do tego co sama nazwałam ciążą upragnioną. Tego nie uważam za poważne zaburzenie psychiczne, bo w takim razie chyba co druga kobieta starająca się o dziecko byłaby zdiagnozowana jako psychicznie chora.

Więc czym jest ciąża upragniona według mnie?

Dotyka kobiet, które starają się o dziecko. Raczej niezależnie ile miesięcy. Oczywiście na pewno nie wszystkich, ale myślę że wielu. Pojawia się jakiś tydzień przed okresem, czyli około 7 dni po owulacji. Wtedy coraz bardziej szczegółowo kobieta przygląda się swojemu ciału. To nic, że objawy ciążowe są zbliżone do tych okresowych (prawdopodobnie – tak słyszałam, bo jak wiecie sama okazji jeszcze nie miałam żeby te objawy porównać). Ciąża upragniona sprawia, że przez moment zaczynamy wierzyć, że naprawdę tym razem się udało. Doszukujemy się objawów albo też one nasuwają się nam same. Ale jedno je łączy – sprowadzają nasze myśli do bycia w ciąży…

Wczesne objawy ciąży

huśtawka nastrojów

zmęczenie

–  nerwowość

wilczy apetyt lub brak apetytu

wrażliwe piersi (większe, nabrzmiałe, tkliwe, cięższe)

ból piersi

ból brzucha

– dziwne żyłki na piersiach

mdłości

częste oddawanie moczu

kremowy śluz

plamienie

ból głowy

przeziębienie

senność lub bezsenność

– dziwny posmak w ustach

I tak dalej, i tak dalej można by wymieniać.

Nie napisałam tu nic nadzwyczajnego. W większości to dolegliwości, które mogą czasem doskwierać każdemu. A właśnie to w „internetach” opisane jest jako wczesne objawy ciąży. Może i faktycznie takie są. Ale właśnie to też sprawia, że same się nakręcamy. „Boli mnie brzuch, kłuje w jajniku, jest plamienie – to na pewno implantacja zarodka!” A potem przychodzi okres i świat się nam wali. Do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem – takie jest moje zdanie.

Oczywiście sama przechodziłam ciążę upragnioną! Zapisywałam każdy objaw, a detektor objaw ciąży na jednym z portali dla staraczek jeszcze mnie w tym upewniał. Dodawał punkty i mówił mi: „tak jest duża szansa na ciążę!” A ja w to wierzyłam! Tylko gdy potem spadałam z tych obłoków to przy lądowaniu tak mocno mnie bolało. Tak bardzo mocno!

Teraz nadal boli, ale już nie w ten sam sposób. Myślę, że wszystko przychodzi z czasem. Choć spotkałam i takie dziewczyny, które po kilkunastu miesiącach starań nadal widzą żyłki na piersiach, mają śluz, którego jeszcze wcześniej nie miały, a gdy na wykresie zauważają spadek temperatury w 13dpo wierzą, że może to owulacja się przesunęła i właśnie w macicy zagnieżdża się zarodek. Nie chcę nikogo oceniać, bo każdy radzi sobie z bezowocnymi staraniami tak jak potrafi. Jeśli taki sposób Ci pomaga to ok. Ale czy czasem nie warto przystopować?

Chcę się z Wami podzielić tym doświadczeniem… weteranki? Chyba jeszcze nie, bo czasem przeraża mnie ogrom wiedzy starających się dziewczyn. Chyba po prostu doświadczeniem staraczki – osoby, która zagłębiła się w temat na tyle, żeby być świadomą swoich działań. Dlatego też czasem zamiast doszukiwać się na siłę objawów, robić test ciążowy 10 dni po owulacji, zastanówcie się co Wam to da? Przecież test wykonany tak wcześnie jest praktycznie niewiarygodny. Czy coś to zmieni jeśli o ciąży dowiecie się 4 dni później? Czy sprawdzanie śluzu przy każdej wizycie w łazience, dotykanie i przyglądanie się swoim piersiom, liczony każdy objaw… w czymś Wam pomoże?

Mi to nic nie dało. A może właśnie dało to, że uświadomiłam sobie, iż każdy objaw może być wytworem naszej głowy, która chce być w upragnionej ciąży. Dwa tygodnie temu – jak nigdy – przy myciu zębów zaczęły krwawić mi dziąsła. Tak z ciekawości – zapytałam o to, wszystkowiedzącego doktora. Doktora Google. I co? Krwawienie dziąseł to może być objaw wczesnej ciąży!!! Uśmiechnęłam się tylko i podziękowałam mu za opinię zamykając przeglądarkę. Dwa dni wcześniej byłam u dentysty i to zapewne stąd krwawienie, bo po prostu znikło. Uśmiechnęłam się i pomyślałam, że kilkanaście miesięcy temu uwierzyłabym i zaufała temu doktorowi. Mimo tego, że miałabym świadomość wizyty u stomatologa. Teraz jestem już mądrzejsza, bogatsza w doświadczenie i nie wierzę we wszystko jak leci.

Dla porównania pokaże Wam moje objawy, jakie zapisywałam po pół roku starań i po ponad półtora roku.

Po 6 miesiącach starań o dziecko:

wczesne objawy ciąży

Po około 20 miesiącach:

obajwy przed okresem

Nagle większość objawów z wykresu znikła 🙂 😉

 

A wiecie? Dziś coś mi kawa nie smakowała, było mi po niej dziwnie niedobrze, jestem senna i zmęczona, chyba bierze mnie przeziębienie. Dobrze, że to 11 dzień cyklu, a nie 11 dzień po owulacji 😉 😛 😛

Ale pewnie i wtedy ciąża upragniona nie wygrałaby już z moim rozsądkiem i realizmem. Objawy ciąży istnieją, ale już nie wierzę w to, że pojawiają się zaraz po zapłodnieniu. Choć to może tylko moje przekonanie, bo w ciąży nigdy nie byłam?

 

Previous
Zespół napięcia przedmiesiączkowego
Next
Ciąża… bliskiej osoby
  • Skąd ja to znam? Kilka miesięcy temu nawet mialam uderzenia gorąca i robiło mi się słabo, kręciło w głowie, ale zaraz zostałam sprowadzona na ziemię miesiączką. Ja test ciążowy niestety muszę robić co miesiąc (niestety, bo to dla mnie ogromny stres, budzę się o 4.30-5.00 i już muszę iść siku!), ale wtedy wiem czy odstawić Luteine. Test zawsze wygląda tak samo, ale jeszcze te dwa dni zanim zawita miesiączka tli się iskierka, że testy się mylą i może tym razem się udało… Z upragnionej chyba się ciężko wyleczyć, chociaż zawsze mi się wydawało, że jestem realistką i twardo stąpam po ziemi. Pozdrawiam!

    • Szkoda, że te nasze objawy, tak często się nie sprawdzają 😥 mam nadzieję, że nadejdzie taki miesiąc gdy objawy ciążowe rzeczywiście takie będą ❤

  • Ojej… jakie to wszystko jest mi bardzo znajome! 🙁 Nawet właśnie teraz to przeżywam, gdyż dzisiaj mija właśnie szósty dzień odkąd spóźnia mi się okres! I nagle pojawił się śluz, którego wcześniej nie miałam…
    Nie wierzę w cuda, dlatego testu też jeszcze nie zrobiłam, bo również i dla mnie jest to bardzo stresująca sytuacja.
    Ten moment, kiedy nie zobaczy się upragnionych dwóch kreseczek doprowadza u mnie do depresji, napadu płaczu i wtedy nikt ani nic nie jest w stanie mi pomóc, po prostu potrzebuje czasu by oswoić się z tą myślą, że na razie nie jest mi dane cieszyć się macierzyństwem… ale przecież mamy wreszcie weekend i nie możemy się dołować! 🙂

    • Kochana, tydzień spóźnienia okresu to nawet ja już bym nie wytrzymała bez zrobienia testu 😉 czekam na wieści od Ciebie, jak potoczyła się sytuacja i oczywiście trzymam kciuki! 🙂

  • Bardzo prawdziwy wpis. Teraz mam 17 cykl starań, i jak co miesiąc wuszykuje u siebie objawów. Ale i tak jest lepiej niż kiedyś. Przekonałam się, że dopóki nie będą mnie bardzo boleć piersi i nie będę mega śpiąca, to raczej nie jest ciąża, i to mi pomaga. Chociaż tym razem jak czułam się niedobrze przez 2 ostatnie dni cyklu, miałam lekką gorączkę bez przeziębienia, i akurat okres mi się spóźnił o 2 dni to myślałam “a może jednak?”
    Ale nic z tego, nie tym razem 😛

  • U mnie 2 razy wyszedl test pozytywny 10 dpo (jedna ciaza stracona,obecnie 34tc) – w drugim przypadku praktycznie od razu czulam, ze jestem w ciazy, mialam bardzo silne przeczucie i proroczy sen, czulam tez od razu, ze to dziewczynka- i wszystko sie sprawdzilo.

    • Cieszę się, że tak pięknie wszystko się złożyło! I gratuluję córeczki ❤
      Ja jak miałam przeczucia to zawsze kończyło się to tak samo… okresem! 😐 Ale mam nadzieję, że kiedyś będę mogła porównać objawy, te z prawdziwej ciąży i te z ciąży upragnionej 😉 😉 😉

Leave a comment to Paula Cancel reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj!

Miło mi Cię gościć na moim blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej. Co spowodowało, że piszę? Pragnienie zajścia w ciążę, marzenie o macierzyństwie, staranie się o dziecko, niepłodność, często rozpacz i łzy oraz nieustanna nadzieja. Waiting4 to blog o codzienności życia Staraczki, opis leczenia, badań, wizyt u ginekologa i wielu innych. Zmagania, które zna niejedna kobieta planująca ciążę, a o których często nie mówi się publicznie. Serdecznie zapraszam!

Warto odwiedzić

edzieci.pl

Portal dla rodziców o ciąży, porodzie, zdrowiu, wychowaniu i rozwoju naszych dzieci. Artykuły, porady i ciekawostki zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

KobiecePorady.pl - Portal z poradami dla Kobiet

Portal dla kobiet. Każda z Pań znajdzie coś dla siebie od poradników urody, modowych, zdrowia, fitnessu, aż po porady z zakresu domu, zrób to sama oraz ogrodu.