pamiętnik

Będzie lepiej!

Codzienność

Ostatnio mało mnie tu… Niestety zaniedbałam trochę swój pamiętnik, ale to może z tego względu, że w tym momencie nic szczególnego się nie dzieje i nie ma czym się z Wami dzielić. Obecnie tak trochę w stanie zawieszenia mija mi dzień za dniem…

Co u mnie?

Ostatni cykl trwał 37 dni – chyba nigdy nie miałam tak rekordowego wyniku. Dawno temu zdarzało mi się miewać około 35, a teraz fr@nca postanowiła sobie ze mnie trochę zadrwić i dać płomyczek nadziei, że może to groszek postanowił się jednak zadomowić. Ale tak jak już pisałam ostatnio – nic z tych rzeczy. Po trzech dniach brania Duphastonu, pojawiły się plamienia, a później zjawił się okres. Też jakiś taki nie zbyt obfity i co dziwne w ogóle nie dający oznak bólowych. Żadnego bólu brzucha i leżenia z termoforem. Po prostu był i się zmył, bez dokuczania 😉

Dziś mam 7 dzień cyklu, a zarazem siódmy dzień brania tabletek na endometriozę – Visanne. W opakowaniu jest ich 28, więc przede mną jeszcze 3 tygodnie. W tym miesiącu również nie mierzę temperatury, mimowolnie pewnie będę sprawdzać śluz. Nawet przestałam brać Ovarin czy jakikolwiek inny kwas foliowy. Zrobiłam bunt na garści tabletek, które brała do tej pory 😉 Oprócz Visanne przyjmuję jedynie mój lek na niedoczynność tarczycy, czyli Euthyrox 25. Myślę, że pod koniec tego lub na początku przyszłego miesiąca zbadam TSH oraz FT3 i FT4, aby skontrolować, jak wyglądają wyniki badań po ponad 3 miesiącach zażywania.

Z tego względu, że nie mierzę temperatury, nie mam jakiś szczególnych objawów, biorę tylko 2 rodzaje tabletek, mój wykres cyklu jest bardzo ubogi. W dodatku skończył mi się abonament premium na portalu z którego korzystam i wszystko tam zrobiło się szare. Ale myślę, że dzięki temu nie wpatruje się w niego bezsensu (jak to potrafiłam robić przy wcześniejszych cyklach), tak jakbym chciała tam coś wypatrzeć czy go zaczarować! Gapiłam się po kilka razy dziennie, a wróżką przecież nie jestem 🙂

Przeżywałam swoje skoki i spadki temperatury, doszukiwałam się objawów, które nawet nie wiem czy były. Ale chyba każda staraczka zna stwierdzenie „objawy urojone”, bo ile z nas już było w ciąży, choć naprawdę nie miało to miejsca. Wykres często nas nakręca, ładnie i wysoko utrzymująca się temperatura przecież może wskazywać na ciąże, jakiś spadek po owulacji to pewnie zagnieżdżenie, a spadek w okolicach zbliżającej się @ to na pewno jej oznaka. A tak naprawdę to guzik prawda, bo wykresy ciążowe są tak różne, że ciężko przewidzieć, co nasz może w danej chwili oznaczać. Nie zawsze ciąża wiąże się z temperaturą w okolicach 37 stopni, nie każda kobieta ma spadek na zagnieżdżenie, a plamienie które bierzemy za rozkręcający okres wcale nie musi go oznaczać. Są to sprawy tak indywidualne, ze trudno przewidzieć jak zareaguje nasz organizm, gdy już uda nam się zajść w ciążę.

Mi na razie dobrze z tym, że przestałam tak „świrować”. Chyba tak to można nazwać. Może dlatego, że jestem świadoma, że w tym cyklu szanse na ciąże są bardzo małe. Może jak wrócę do stymulacji owulacji znów będę się bardziej przejmować wszystkim. Tego nie wiem, ale mam nadzieje, że tak nie będzie. Na ten moment cieszę się, że z mężem jakoś sytuacja się ustabilizowała i chyba będziemy kontynuować nasze starania już w przyszłym cyklu, który najprawdopodobniej będzie stymulowany Letrozole. Ze swojej strony postaram się tylko bez nacisku na dni płodne, tak abyśmy nie czuli w tym wielkiego przymusu, a przyjemność która z tego wynika. Chciałabym żeby to wszystko potoczyło się samoistnie, tak po prostu najzwyczajniej w świecie się udało. Myśli o stymulacji, w późniejszym czasie laparoskopii, inseminacji… nie są napawające optymizmem, ale czego nie robi się dla spełnienia marzeń. Mam jednak nadzieję, że uda nam się zatrzymać na pierwszym z tych punktów. Że dzięki stymulacji owulacji komórka jajowa będzie odpowiednio dojrzała i spotka na swojej drodze tego jednego zwycięzcę! I uda się, kiedyś w końcu się uda, musi!

plemnik

Previous
Kryzys!
Next
“Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, powiedz Mu o swoich planach…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj!

Miło mi Cię gościć na moim blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej. Co spowodowało, że piszę? Pragnienie zajścia w ciążę, marzenie o macierzyństwie, staranie się o dziecko, niepłodność, często rozpacz i łzy oraz nieustanna nadzieja. Waiting4 to blog o codzienności życia Staraczki, opis leczenia, badań, wizyt u ginekologa i wielu innych. Zmagania, które zna niejedna kobieta planująca ciążę, a o których często nie mówi się publicznie. Serdecznie zapraszam!

Warto odwiedzić

edzieci.pl

Portal dla rodziców o ciąży, porodzie, zdrowiu, wychowaniu i rozwoju naszych dzieci. Artykuły, porady i ciekawostki zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

KobiecePorady.pl - Portal z poradami dla Kobiet

Portal dla kobiet. Każda z Pań znajdzie coś dla siebie od poradników urody, modowych, zdrowia, fitnessu, aż po porady z zakresu domu, zrób to sama oraz ogrodu.